League of Legends

Kawalorn mam nadzieję, że jutro pogramy

Mam już troszkę punkcików i pytanie do was jakiego byście magika polecali podobnego do Veigara. Fajna jest Anni ale może są lepsi/lepsze?
Może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tymi runami?
runy to są po prostu wspomagacze dające np. x dmg,armor/per lvl lub np 10many:]
@Napi(o)r
Jak Veigar są Malzahr i Ryze z tego co doświadczyłem. Malzahr bardzej na damage niż stunowanie ale jeden takowy skill też ma.
Cytując Sciassa, zaczekaj na najwyższy, 3, tier run. Te są najlepsze. I IHO (in his opinion) jedyne warte.
Runy są takim ulepszeniem "od twojego summonera". Wzmacniają każdego championa twojego, jeśli są umieszczone w księdze. Liczą się jednak tylko runy z jednej, aktywnej, strony.

Magik? Hmm... Malzahar xD. Wbrew pozorom łatwiej mi się nim gra niż np. Razem. Ale może to kwestia przyzwyczajenia... Kto wie?

@UP:
Malzahar ma stuna przy ulti. I daje dzięki temu świetne combo, choć najpierw trzeba nabić i odpowiedni level, jak i kupić mocne przedmioty do AP. Raze... też dmg, chociaż... bardziej przy wsparciu drużyny. Malzahar jakoś samo może sobie poradzić. Chociaż oczywiście nie z przy przewadze + z tankami.

A ja mam takie pytanie, najgorszy wg. Was champion to...?

Z tym Nasusem to fakt, jeszcze mi krwi nie napsuł, i przez pierwsze parę leveli na niego w ogóle nie uważam, ale już Corki oj tak - miałem mecz przeciwko niemu w którym nie dało się do niego podejść - nigdy nim nie grałem, ale kojarzę że ma skilla który bodaj zdejmuje armor, stosował taką mieszankę skilli dystansowych, że musiałem dwa razy wycofywać się z lane. Postac której nigdy się nie boję to Gangplank - nie widziałem jeszcze go dobrze ogarniętego, ulti śmiechu warty, parley mnie jeszcze nigdy nie zabił, ze strać 1 vs 1 wychodziłem zawsze zwycięsko, jak uciekałem z 1/10 ho też nie miałem problemów żeby mu uciec. Nie boję się Karthusa, nie boję się Kasadina - Gargasa widziałem chyba raz, ale za to bardzo dobrego, zabijał i nie dało się go ubić.

Postacie których się najbardziej boję - Teemo, Ashe, Cho-gath, Dr. Mundo, Twitch. Jeżeli tylko gracz który nimi gra wie 30% tego co powinien o nich wiedzieć, jest diabelnie ciężko ich skontrować.
@Digison
Nasus dosyć często występuje, ale ludzie go raczej omijają bo to "Support" czempion. Corki jest spoko tylko że sieroty czesto go budują w dziwaczny sposób i potem zniechęcają sie do tego czempiona.

Mhm, cuda i cudaki.. Soraka pod Dps? Warwick pod tanka :o Jakikolwiek mag pod tanka xD Dużo takich potworków bywa, sam ostatnio robiłem Tristanę pod AP/Crit Dmg i w sumie nie wiem po co jej skille skalują się z AP jak nic z tego dobrego nie wychodzi, może jak by tak mieć napchane w Cooldown skillów + z 1k AP to takie jej ulti rąbnie na 1,5k xD Ostatnio jakiś kolo z Ashe się pienił że Tristana ma za mały CD Ultimata bo co 40sek dostawał strzała na 50% hp Ale ogólnie Tristana z itemami: Ninja Tabi / Malady / Phantom Dance / Frozen Mallet / Aesir Edge zadaje do 500dmg critami co 0.5sek większość graczy zanim zdecyduje czy chce walczyć czy uciekać nie ma już 50% hp :o Trudno jest wyfarmić tristanę ale jak już się to stanie to ludzie bedą omijać ją szerokim łukiem ^^

@Z innej beczki
Według Riot Games cena Czempionów zależy od trudności w ich "obsłudze" i teraz nachodzi mnie taka myśl, Blitzcrank kosztuje ponad 6k IP a już w drugim meczu latam ze stanami 6/1/12 o.O IMO jest on bardzo łatwy w użyciu, wystarczy go pakować w HP/AP, masterie pod AP/MP/Cooldown/Def i to samo z Glifami. Mając tylko redukcje CD z Masteri jego skill który podbija w powietrze można spamić co 3sek, ma własny "Sunfire Cape like" skill co chwila wali piorunem cele do okoła postaci, ma auto obronę przy niskim HP, duże możliwości do obezwładniania no i spory dmg magiczny + skill do mobilności a'la Ghost :o

Well, za 6300 jest tez Twitch, który był pierwszym hero którego kiedykolwiek odpaliłem w LoL-u, nie znając jego skilli, nie znając zasad gry (najczęściej ginąłem od wieżyczek) udało mi się nim wygrać dwie pierwsze gry jakie rozegrałem, z przyzwoitymi statami - inna sprawa, że później ludzie uczą się jak go kontrować, i trzeba kombinować, ale na niższych poziomach jest to spacer po parku - niewidzialność, podejśc , poczekać, ulti, zwolnić, dobić.
Może i tak jest ale to nie tyczy się wszystkich bohaterów, wspomniany przez IHS'a Twitch nigdy nim nie grałem ale patrząc jak grają inni zauważyłem, że nie tak trudno go ogarnąć co innego np. Ezreal przez pierwsze trzy, cztery gry nie specjalnie mi szło, buildy i skille a tu proszę piąta czy szósta gra nim:] http://img42.imageshack.us/i/ezre.jpg/ . Po parunastu grach rozegranych Ez'em stwierdzam, że to bardzo fajna postać no ale trochę trzeba go ogarnąć bo bez tego ani rusz i w sumie polecam go każdemu kto ogarnia choć troszkę
maxlol jakiego Ezreal robisz ? AD czy AP. Twitchem kiedyś grało sie łatwiej teraz jest zdecydowanie trudniej. Cieszyłem sie ze mam szczurka w team a teraz jest mi to obojętne.
Na End Game tzn 18lvl + all sloty zajete w Graczy wchodza Krytyki po 700-900 więc nie musze ksuć Shaco by cos zabić x)

Według Riot Games cena Czempionów zależy od trudności w ich "obsłudze" i teraz nachodzi mnie taka myśl, Blitzcrank kosztuje ponad 6k IP a już w drugim meczu latam ze stanami 6/1/12 o.O IMO jest on bardzo łatwy w użyciu, wystarczy go pakować w HP/AP, masterie pod AP/MP/Cooldown/Def i to samo z Glifami. Mając tylko redukcje CD z Masteri jego skill który podbija w powietrze można spamić co 3sek, ma własny "Sunfire Cape like" skill co chwila wali piorunem cele do okoła postaci, ma auto obronę przy niskim HP, duże możliwości do obezwładniania no i spory dmg magiczny + skill do mobilności a'la Ghost :o

W takim razie ja bym Malzahara uplasował gdzieś tak na poziomie 1k IP. To była moja pierwsza postać, którą grałem (niestety, nie stać mnie jeszcze na niego) i muszę przyznać że walka nim wychodzi mi łatwiej, niż Ryzem. Przynajmniej chwilowo, bo i tego drugiego powoli "rozczajam". Tym nie mniej - Malzaharem szło mi jeszcze lepiej. Więc nie wiem, gdzie on jest niby taki trudny .
@KewL
Może i Blitzkrank jest ideałem Championa i odpowiednio użyty potrafi rozmontować każdą obronę i zatrzymać każdy atak, ale ale. Trzeba jeszcze umieć go poprowadzić i właśnie w tym się nie zgodzę. Blitzkrank jest trudny do prowadzenia. Zwłaszcza dla n00bków którzy zobaczyli go gdzieś w akcji, kupili i już od razu myślą, że będą wymiatać.

Miałem przed chwilą mecz, mieliśmy blitzkranka w drużynie. Ucieszyłem się, bo ojej, na pewno będzie first blood, i ogólnie eliminowanie po kolei przeciwników. A tu jednak zonk, z całej drużyny blitzkrank lamił najwięcej. Chodził sam, nie robił z nami zasadzek, nie potrafił obronić naszej bazy gdy my ukradkiem atakowaliśmy tę wrogą. Spójrzcie tylko, jak wyglądały staty obu drużyn. Rozwalaliśmy ich na każdym kroku, przy każdym ataku (btw Pantheon lamił z wrogiego teamu), a jednak przegraliśmy. Był taki moment, że mogliśmy rozwalić wrogi inhibitor, ale zdecydowaliśmy się zostać i bronić naszego. Nie udało się.

Aaaah, mam już 6214 IP. Zaraz zobaczymy co potrafi Twitch.
@Bethezer
No Cho'Ghat tez jest uznany za trudnego do opanowania a idzie mi nim lepiej niż Kayle która jest uznana za łatwą postać. Choć i na to pewnie wpływa ją prywatne preferencje. Zawsze jest dla mnie jakaś postać w której mam naturalny talent i tu będzie to Cho'Ghat.

@UP
Kiedyś w teamie gdy grałem z Napi(o)rem i Bethezerem (dokładniej to ten mecz z którego wcześniej wrzucili screena). Napi(o)r uciekał przed przeciwnikiem i by mu się udało gdyby nasz "sojuszniczy" BlitzCrank nie użył swojej łapy i nie przyciągnął przeciwnika bliżej do Napi(o)ra...

A ja mam takie pytanie, najgorszy wg. Was champion to...? Jak dla mnie to chyba Nasus i Corki.

Zgadzam się co do Nasusa. Jeśli chodzi o Corki to może i nigdy nie widziałem żeby ktoś tą postacią nieźle grał ale wiem, że sam champion ma potencjał.
Jako ten najgorszy obok Nasusa dodałbym jeszcze Sivir.


Według Riot Games cena Czempionów zależy od trudności w ich "obsłudze" i teraz nachodzi mnie taka myśl, Blitzcrank kosztuje ponad 6k IP a już w drugim meczu latam ze stanami 6/1/12 o.O IMO jest on bardzo łatwy w użyciu

hmm dziwne, że tak twierdzi Riot Games. Przecież kiedy lookniemy na ogólne statystyki postaci to obok 'health' 'attack' 'spells' mamy również 'difficulty'..
przykład: Tryndamere za 1350 ma difficulty na maxa hard kiedy to Kennen (za 6300!) ma jedynie medium.

i co do Blitzcrank'a to się nie zgodze. Tzn. jeśli w drugim meczu miałeś takie staty to IMO albo grałeś z jakimiś botami/noobami albo potrafisz super szybko ogarniać.
Twierdze tak, bo wiem, że postać ta potrafi być (jak dla mnie) najbardziej upierdliwa i denerwująca/działająca na nerwy.
Napisałem 'potrafi być' bo żeby tak było musi nią ktoś grać baardzo dobry i nieźle ogarnięty. Najczęściej jednak bywa tak, że to 'kolejny' tank z przeciwnej drużyny - nic specjalnego.

Sam nie lubię grać przeciwko takim postaciom jak (zakładając, że gra nią ktoś dobry):
- wyżej wspomniany Blitzcrank
- Shaco
- Mundo

Dodatkowo powiem, że głównie pogrywam Katarine (zawsze na AD)
i Ezreal'em (kiedyś tylko na AP ale od jakiegoś czasu na AD i bardzo mi się ta opcja podoba)
ostatnio (od wczoraj) również Akali.

server US
nick: 4chilles

(pisać na priv/w grze/gg bo mam już dosyć random'ów ;f)

Co do US vs EU
Jeśli ktokolwiek planuje grać dłużej to pozostawanie na US jest błędem, lagi + słabe typy do gry. Nie ma okejki.


Co do US vs EU
Jeśli ktokolwiek planuje grać dłużej to pozostawanie na US jest błędem, lagi + słabe typy do gry. Nie ma okejki.


zupełnie nie rozumiem Twojej wypowiedzi
1. jakie lagi? mam 29 lvl i jeszcze nigdy nic mi nie zlagowało...
2. co to są 'slabe typy'? masz na myśli noobów? jeśli tak to z tego co wiem to jest ich tam mniej niż na EU

Lagi? Słabe typy?

Szczerze mówiąc nie uświadczyłem w ciągu swoich 300 meczy więcej niż jednego laga. Jedyne problemy na jakie natrafiam czasami to Matchmaking. Z każdym patchem nabiera innej prędkości i zasad działania... takie mam przynajmniej wrażenie.

@UP

Okejke = Ok = 'nie będzie akceptacji serwera z mojej strony'
@Kewel

Co ty gadasz, Nasus supportem, gdzie takie info znalazłeś. Przecież to jest tank jakich mało i raczej nie zaliczyłbym go do najsłabszych postaci. Jedna z najlepszych postaci jak się umie nią grać, a zwłaszcza jego ulti które jest prawdopodobnie najlepsze ze wszystkich. Sam miałem sytuacje nieciekawą kiedy nim grałem, otoczyło mnie 3 champów plus miniony. Zachowując zimną krew użyłem ulti i po kolei zdolności W, Q, E i było po 3 champach.
Są lagi. Postać reaguje dopiero 1s po wydaniu polecenia co uniemożliwia jakąkolwiek grę postaciami ze skillshotami. Poza tym nieprzyjemnie się biega.

co to są 'slabe typy'? masz na myśli noobów? jeśli tak to z tego co wiem to jest ich tam mniej niż na EU
Jak to mawiają
low-mid -> US
high -> EU
@Fortuno
ja Ezreala robie na RCD, AP i powiem, że takim buildem gra mi się najlepiej dlatego iż ja głównie polegam na ulti a 60s cd a 100 to wielka różnica:]
Lagi? W takim razie to kwestia twojego neta, jak już mówiłem to miałem jednego jedynego laga przez cala moja gre w LoLa. O przewadze umiejętności się nie wypowiem, pierwszy raz słyszę o wyższych umiejętnościach na UE i to właśnie od Ciebie.

Są lagi. Postać reaguje dopiero 1s po wydaniu polecenia co uniemożliwia jakąkolwiek grę postaciami ze skillshotami. Poza tym nieprzyjemnie się biega.

Ja tam nie wiem o czym mówisz.
Zgadzam się z Sciass'em, że to kwestia Twojego neta.


Jak to mawiają
low-mid -> US
high -> EU


hmm, kto tak mawia? bo pierwszy raz słyszę.

hmm, kto tak mawia? bo pierwszy raz słyszę.

Przecież to oczywiste - Europejczycy. : P Chociaż ludzie z USA mogą mówić, że jest zupełnie odwrotnie. Ja się na ten temat nie wypowiadam, bo na US nie grałem, widziałem tylko kilka(naście) gier na różnych streamach i mogę powiedzieć tyle, że nooby są wszędzie i wszędzie się ktoś lamiący znaleźć może.
A takie pytanko, graliście kiedykolwiek na EU zwracając przy tym uwagę jak reaguje wasza postać ?
Polecam zagrać US->EU->US i jeśli dalej nie będziesz widzieć różnicy to cóż...

Zgadzam się z Sciass'em, że to kwestia Twojego neta.
Kwestia mojego neta i czterech innych typów z którymi gram i mają taką samą opinię. Ofc.


zupełnie nie rozumiem Twojej wypowiedzi
1. jakie lagi? mam 29 lvl i jeszcze nigdy nic mi nie zlagowało...
2. co to są 'slabe typy'? masz na myśli noobów? jeśli tak to z tego co wiem to jest ich tam mniej niż na EU


Gram na US i mam ping 193 więc grał normalnie.
Grałem przez chwile na EU bo wolał bym grać z rodakami , ale na EU (powyżej 1 min) dłużej szukało mi gre niż na US (32 sec) i patch jest prędzej na US

No dobra, Cors, ja zauważyłem u siebie takie lagi, ale sądzę, że to kwestia neta, bo występują u mnie zwykle w piątek, sobotę i niedzielę wieczorami. Wtedy da się zauważyć opóźnienie między wykonywaniem przez postać wskazanych czynności. To prawda, przeszkadza jak nie wiem co, ale na US też to miałem. Co do n00bów to na US rzeczywiście jakby ociupinkę mniej ich było. Leaverów. Tzn, gościu obrywał, ale rzadziej opuszczał swoją drużynę.

BTW: Grałem ostatnio mecz 5 (my) vs 4 (enemy), jeden z wrogiego teamu nie połączył się od początku. Myślałem, że będziemy mieli wygraną w kieszeni, puki Nunu (od nas) nie zaczął rozdawać killi. Przy stanie 0/8/1 uprosiliśmy go, aby łaskawie opuścił grę i nie zmuszał nas do karkołomnego (bezskutecznego) ratowania mu tyłka (gdy widział że lecimy mu na odsiecz, bo miał 1/10 HP, z radością zawracał i próbował walczyć dalej myśląc, że to my atakujemy). Aaaah, najważniejsze, że wygraliśmy.

Dalej co do EU, myślę, że różnice w jakości będą powoli niwelowane i nie ma sensu obstawiać na którym (US vs EU) zostać.
To może zakończmy temat lagów na US bo to zmierza donikąd

Co do Twojej gry allman to faktycznie czasami lepiej mieć leaver'a w teamie niż takiego, lekko powiedziawszy 'feedera'
a czemu lepiej? leaver nic nie robi a taki noobek-feeder zada przynajmniej jakiś dmg
Na US będą lagi jak np masz NeoZdradę Ping z 300ms ^^

A co do tego który jest lepszy EU/US.. hmm... EU LoL zdominowali francuzi (a przynajmniej tak to wygląda) i szczerze.. oni grają i zachowują się jak totalne CIAPY! Ofc. wszędzie są dobrzy gracze, ale z nimi jest najbardziej przerąbane. Niemcy raczej ograni, z wiedzą i porządnym nastawieniem, nie uciekają jak trzeba "się pobrudzić" i potrafią grać agresywnie. Chyba z całej europy Polacy i Niemcy to największa banda kozaków co widać po stylu gry Na US pograłem może tydzień i rzuciło mi się w oczy cwaniakowanie, nie od dziś amerykanie uważają się za pępek świata w każdej dziedzinie chociaż w e-sporcie wypadają z reguły blado.

Anyway... co do Blitzcrank'a, to jedyna trudność jaką napotkałem to umiejętność celnego używania "łapy" o.O Czasami trzeba mieżyć z wyprzedzeniem, a czasami wystarczy na slepo walnąć w bandę wrogów i napewno coś się przyciągnie xD Gra Blitzem jest jak hardkorowe wędkarstwo Tak czy owak inne tanie psotacie są trudniejsze w prowdzeniu niz BLitz więc ta jego cena to jakiś żart =.= Ale sobie go kupie zamiast Katariny
Kupiłem sobie Fiddlesticks i Singeda. O ile ten pierwszy wraz ze swoim Drain i ulti jest genialny, tak ten drugi... Nie mogę znaleźć dla niego dobrego buildu. Na początku, nawet mając 200 armora i 2k hp jestem bity przez melee jakbym nie miał na sobie żadnej ochrony. Zaczyna mnie to denerwować, tym bardziej, że nie ma on żadnych skilli pozwalających expić na odległość.

Buduję go oczywiście na tanka, imo buildy na AP to totalny bezsens, jako, że Singed ma nim wspierane tylko dwa skille, do tego z niezbyt dużymi bonusami. Można zawsze powiedzieć, że mocna trucizna zabija, jednak bez armora ginie się w 2-3 sekundy. Podoba mi się jednak ten hero i szkoda byłoby go tak zostawić. Ktoś ma jakieś pomysły na sensowną grę nim? A tymczasem ja śmigam na Tube, zobaczyć guide jakiś do niego.

Kolejny w kolejce jest Amumu ^^
Teraz to się sfrustrowałem miałem jaxem staty 20/9/10 gra 3 vs 3 cała grę ich jechaliśmy po czym pod koniec jeden @#$%! opuścił grę oczywiście to była przegrana bo nie byliśmy w stanie odeprzeć wrogiego jaxa + tyndymera (jakoś tak ) oraz warwilka swoją drogą nooby ale wygrali przegraną liczebną.A Leaverem był polak świetnie.
Singed jest skuteczny jak grasz nim z ekipą która wie jak współpracować z tą postacią. W sumie budowania go pod AP/HP ma sens bo np: dając się ścigać można kogoś zabić trucizną, jak cała ekipa nas goni to pozostawiony po sobie pas truziny potrafi w kilka chwil zreduokować HP całego pościgu do 50%, albo zabić nieuwarznych i wtedy wkracza nasza akipa która dobija przeciwnika. W starciach 1v1 ogólnie ogromne HP i mocny dmg z truziny + stun/disable/slow jest bardzo skuteczny. Jego skill do przerzucania zadaje dmg + AŻ 100% AP czyli jak najbardziej należy inwestować w AP, do tego jest zaklasyfikowany pod "haste" czyli szybkość ataku i warto mieć to na uwadze przy wybirze itemów, np: Trinity Force wspiera każdy aspekt Singed'a. On jest trochę jak Blitzcrank tyle że z lepszym dmg'em typu DoT ale słabszym burstem.

Itemy dla Singeda to głownie Rod of Ages, Rylai's Crystal Scepter, Abbysal Scepter, Frozen Heart.... wszystko co daje HP i AP, ew. AP/HP i obronę. Aha no i wszelaka redukcja cooldown'u to podstawa. Im więcej możesz przerzucać tym lepiej... Nashor's Tooth daje AP i redukuje CD. W sumie dzieki temu itemowi mogę Blitzcrakime podbijać ludzi w powietrze co 2sek, dodać do tego Trinity Force, Rylai's i mam maszynke do obezwładninia ^^ To samo można z Singed'a zrobić :o
Singed to jeden z moich ulubionych herosów. Uwielbiam go, bo nieźle wkurza przeciwnika i gra nim daje mi sporo radochy, zwłaszcza jak debile gonią mnie i giną od trucizny. Jaki build? Zawsze stosuje jeden. Zbieram na catalysta, bo mana Singedowi jest naprawde przydatna, potem na buty z +3 do speeda, to konieczność u Singeda. Następnie z catalysta robie rod of ages. Dalsze itemy to już jakieś pod tanka, jak przeciwko jest dużo dps, to thornmail, potem sunfire cape, a jak przeciwko magom to można banshee veil, czy force of nature. Z dodatkowych skilli zawsze ghost i mana.
"Increases Singed's health by .25 for each mana point he has." to jest jego pasiv , im więcej many tym więcej hp . Więc build na hp/mana/ap jest dla niego najlepszy.

a czemu lepiej? leaver nic nie robi a taki noobek-feeder zada przynajmniej jakiś dmg

Ano leaver znacznie lepiej, bo jak wyjdzie, to nie zginie 10 razy, dając potężny zastrzyk finansowy wrogiej drużynie, za który kupi sobie itemy którymi cię rozjedzie. W tej grze nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę kogoś ubić, chodzi przede wszystkim o to żeby przy tym nie zginąć.

No wiecej ale jak leaver opuszcza drużynę gdy ta ma już po 18 lvl to jest to beznadziejne bo nawet jeśli noobek to chociaż uwagę odciąga
Akurat w LoL'u posada "mięsa armatniego" nie ma zastosowania bo każda śmierć w własnej drużynie oznacza przewagę dla przeciwnej drużyny zarówno pod względem itemów jak i liczebności, a jak wiadomo lepsze itemy = połowa sukcesu. Lepiej grać 4v5 niż 4v6 bo tego kto "finansuje" przeciwnika technicznie rzecz biorąc można przydzielić do przeciwnej drużyny bo tylko działa na szkodę własnej drużynie.
kupiłem właśnie amumu i muszę powiedzieć, że jestem z niego zadowolony w skali 7/10. Jest znacznie trudniejszy w prowadzeniu niż np. Alistar. Bandaż jest dobry ale, gdy przeciwnik jest w ruchu to małe szanse na uchwycenie go na pewno jestem zadowolony z jego ulti jest super. Mój wynik nim w pierwszej grze to 5/6/19 czyli wynik podobny do alistara no może kille łatwiej wchodzą
Ja zbieram na Malphite lub najnowszego championa jeżeli będzie po 3150. Grał ktoś nim i wie co i jak ?
O Olafa aka Olka ci chodzi Fortuno?

@Z innej beczki
OMFG... tak, tak musze użyć tego jakże wymownego skrótu Kojarzy ktoś jak się grało Druidem w WoWie? Zmiany formy w czasie walki z miska, w kota, drzewko i w miska i w drzewko.. przyprawiając przecinwika o szał i zawrót głowy?!?!? To samo widziałem własnie w LoL jak koleś Nidalee kosił, leczył się po 1/3 życia, z dupowatego skilla walił zadobre 900/1k i bawił się formą i i i omfg.... po prostu jakiś maniak Druida z WoWa
http://www.leagueoflegends.com/board/showthread.php?t=139683 <--- tu masz obrazek.

Będzie się nazywał Kog'Maw i na niego zbiera jeżeli będzie za 3150. To wy na Eu jeszcze tego info nie macie ?

Olafa już mam
O, klimatyczny - Cho Gath będzie miał konkurencję.

Apropos Blitzcranka - wczoraj zmierzyłem się ze świetnym graczem ktory go prowadził, robił numery ze swoją łapą które ktoś powinien sfilmować - wyciaganie przez ściany alejek prosto w trójosobową reprezentację wroga to norma, zabił mnie (nomen omen) kiedy mnie sciagną łapą ze środka jungli równoczesnie flashując się pod swoją wieżyczkę - słyszałem o tym, ale nigdy nie widziałem, przeleciałem pół mapy w jednej chwili prosto pod ogień ich obrony - instant death. Plus, kiedy bronilismy wieżyczki w naszej bazie - my obok wieżyczki, oni na schodach - zrobiłem o dwa kroki w nie tą stronę i sciągnął mnie na wyczucie przez murek. Moja druzyna dostawała ataku szału przy każdym kolejnym spektakularnym killu, ja podziwiałem.

Co do zakupów - stwierdziłem, że na nowozałożonym koncie na EU kupię sobiee Twisted Fate'a, Shaco, Fiddlesticka i Morganę i potem zacznę sobie spokojnie zbierać na runki T3. Szkoda że nie ma dla nich wspólnego dobrego zestawu run, ale trudno - Shaco i Fatem już grałem i uwielbiam, a potrzebuję jeszcze magów do kompletu.
Nowa postać zapowiada się ciekawie, trochę przypomina taką smoko-larwę. Cho będzie miał ciekawą konkurencję jeśli dadzą mu odpowiednie skille i ogólnie dobrze go zrównoważą.
Ja bym powiedział, że to raczej rodzeństwo Cho . Kolejny demon w grze.

A ja mam takie pytanie, najgorszy wg. Was champion to...? Jak dla mnie to chyba Nasus i Corki. Widuje się ich naprawdę baardzo rzadko, do tego zazwyczaj gracze nimi grający są niezbyt ogarniający.
Fakt, bardzo rzadko widuje się Corkiego, ale akurat wczoraj grał w moim teamie i miał 22/1. Miło było grać z takim na jednym lanie :)

Coś czuje ze nowy champion będzie miał coś spólnego z ziemią , wkopanie sie i takie tam.
Na jakiej rozdzielczosci gracie? Ja przypadkiem grałem przez kilka dni na 1024x768. Teraz zmieniłem i jakoś dziwnie to wszystko wygląda tak jak by ktoś na siłe wcisnął do LoL-a taką rozdzielczość ekranu. A może kwestia przyzwyczajenia? Niektóre rzeczy wyglądają tak jakby zostały porozciągane ^^

http://www.leagueoflegends.com/board/showthread.php?t=139683 <--- tu masz obrazek.

Będzie się nazywał Kog'Maw i na niego zbiera jeżeli będzie za 3150. To wy na Eu jeszcze tego info nie macie ?

Olafa już mam


Mamy mamy tylko to nie jest najnowsza "WPROWADZONA" postać, pytałem bo nie wiedziałem o co dokładnie Ci chodzi
Jak ktoś gra nunu to polecam ten build jest naprawe dobry-->http://img64.imageshack.us/img64/8866/leagueoflegends20100621.png
Boooooożeeeee, jezuuuuuuuu czemu, czemu od 2 czy 3 dni trafiam na przeciwne drużyny, które są albo premade, albo mają po prostu lepszych graczy. Czemuuuu nie mogę normalnie grać, czemuuuu muszę spotykać (tak jak dosłownie przed chwilą) oszołomów, do tego Polaków, którzy muszą psuć innym zabawę. Gość grał Ezraelem, poszedł na mid lane, sfeedował wrogą Annie i na narzekanie członków drużyny odpowiadał 'muszę coś sprawdzić', 'uwierzcie mi ja umiem grać, ale teraz coś sprawdzam', a na argument o practice game odpowiadał 'te gry to za mało(?)'. Grę skończył z piękna 2 we fragach i jeszcze piękniejszymi 8 śmierciami. Ale 'fragi to nie wszystko', jak sam stwierdził. Feedowanie też dla niego pewnie nie ma znaczenia.

I podpowie ktoś jakie runki dla Akali kupić ? Bo myślałem o Greater Mark of Insight (dodają magic penetration) i...dalej nie wiem.
Ponieważ na wyższym lvl'u jest pełno "gotowych" ekip, chociaż "pre-maid" nie oznacza "pro" Grając ostatni Blitzcrankiem na 10 meczy 8 wygranych z czego wszystkie z randomami, graliśmy przeciwko kilku stałym ekipom i dostali w dupsko aż się dymiło. Wczoraj grałem z 4 kolesiami którzy uważali się za "pro" i postanowili że na początku w piątkę zrobimy zasadzkę + jugling i szczerze to oni są idiotami bo nie dość że pomysł zakończył się remisem 2:2 to jeszcze straciliśmy wieżę i 90% HP na innej wieży =.= Także "pre-maid" to dla mnie osobiście nic nie znaczący tekst, a Ty Zannin masz po prostu pecha xD

Ps. Jak idziesz Akali w Ap to magic Penetration na marki, kwintesensje pod Ap ALBO pod MP jak marki, Seale pod HP, Glify pod AP ... cos takiego +/-
Nooo racja, racja, że nie zawsze takie ekipy to pro, ale jak się trafi zgrany team , często z ts czy ventrilo, to nie ma zmiłuj. Zero przyjemności z gry, w lane'y wchodzą jak w masło a jedyne co można zrobić, to...biegać i udawać, że coś się robi, bo każdy team fight kończy się 5 trupami. Zwykle moim i mojego teamu. xD

I dzięki za podpowiedź, co do runek.
zgadzam się.
W ogóle to poszczególni członkowie teamu nie muszą być pro żeby gry wygrywać..
wystarczy, że są Zgrani, w miarę ogarnięci i nie robią jakiś głupstw
...
ale i tak 'zgranie' stoi na pierwszym miejscu.
o wreszcie się zmieniły postacie na us'e wypróbuje olafa i gragasa bo nie miałem okazji nimi grać jeszcze;d
Heh piękny mecz miałem właśnie. XD Ja jako Cho, Nero321 jako Shaco i jakiś losowy koleś jako Nassus w walce 3v3 i piękne akcje szły po naszej stronie. Np ja byłem goniony przez Tryndamere i Olafa jako że miałem mało HP skupili się na mnie. W tym czasie Nero zasztyletował jednego z nich od tyłu. XD Potem już gdy miałem wyższy poziom i itemki w tej samej sytuacji gdy mnie goniono sam zabiłem jednego jak nie patrzył a drugiemu ledwo uciekłem. Ale ostatnia akcja po której się poddali była gdy sam ruszyłem i znowu tych dwóch spotkałem i tym razem w uczciwej walce sam zabiłem obu... Cho rulez. XD A Nero bardzo dobrze gra Shaco.
Ostatnio pogrywam sobie "Aśka" (Ashe ;0), i wymyśliłem sobie pewien build...siekam na nim fajnie lecz mam jeden problem
Czy jest to jakiś bug czy co ale nie wyświetla mi naliczanych bonusów w itemie bloodthister...Kurde niewiem bo obliczając powinien dawać mi:
+1 do dmg
+0.25 life steal
co kill, lecz po obliczeniach wynika mi że ten itemek nic mi nie daje XD...Czy może źle to obliczam....tu chodzi o zabicie gracza a nie miniony ?
Bonusy od Bloodthirstera nie sa wyświetlane w żadnym dodatkowym okienku, np. jak w Guinsoo's Rageblade jeśli o to Ci chodzi. :-p Po prostu zwróć uwagę na dmg, który jest wyświetlany obok portretu Twojej postaci i zobacz, czy zwiększa się o 1 z każdym zabitym championem i minionem.
nie ogarniam co za boty grają twitchem... nawet nie wiem po co stworzyli taką postać-.- białej gorączki można dostać gdy ci walnie z ulti a ty tracisz 8/10 hp-,- tak mnie wkurza twitch, że chyba zaczne na niego ip zbierać:f
No, jest wkurzający, tym bardziej, że wardy/oracle go nie wyłączają, tylko robią z maszyny do zabijania takiego - sobie championa. Teoretycznie, jeżeli drużyna gra przeciwko Twitchowi, tam gdzie jest jedna postać powinno się trzymac wieżyczek, a jezeli twitch jest na midzie, jak tylko zniknie cofać się pod wieżyczkę - pierwsza wizyta w sklepie to zakup warda, jak ktoś ocieka kasą to może kupić oracla - od tego momentu,jezeli ludzie nie pogineli jak głupi opuszczając wieżyczki i pędząc za wrogimi championami którzy ich podpuszczają, można zacząć kontrolować grę na swoją korzyść, ubijając twitcha kiedy się da - często gra nonszalancko, pewny swojej niewidzialności, i robi głupie manewry. Praktycznie - oprócz mnie widziałem chyba jedną postać która stawiała wardy.
Zmienili się dostępni herosi i nastał mój nowy faworyt - Gragas. Gra mi się nim świetnie, do tej pory co prawda jedna gra i to przegrana, ale sama w sobie postać jest genialna. Buduję go nie na tanka tylko na AP/CD i spam umiejętnościami jest w jego wykonaniu zabójczy. Teraz tylko uzbierać na niego IP i można skillować. Może i do najsilniejszych nie należy, ale funu daje całe... beczki ^^
Gragas ma debilnie dużu dmg z tych beczek :< Raz uciekając prawie rozgromił naszą całą ekipę po prostu rozrzucając się beczułkami na lewo i prawo >_< I co ciekawe nadaje się na tanka, taki chodzący czołg :E

Ja sobie sprwawiłem Nidalee i jestem zachwycony... dosłownie jak za dawnych czasów gra Druidem w WoWie Aż mnie dziw bierze że kosztuje tylko 3.1k IP bo w prowadzeniu jest 10 razy trudniejsza od Blitz'a który stoi 6.3k IP Tylko ciężko z dobrym buildem bo ani to w AD, ani w AP... ale jak już się zbuduje po mocne AP to rzut włócznią z optymalnej odległości zdejmuje z 1/4hp większości graczom i koniec z "tower hugerami" bo o ile Blitz przyciągał frajerów to Nidalee ma kosmiczny zasięg i nawet nie wiedzą co ich trafiło :E A kotek cieszy że hej... po dwóch dniach grania nauczyłem się płynnie używać Ulti i nowego setu skillów. Teraz ucieczka z sytuacji gdzie jest się okrążonym to pryszcz bo mając Pound + Flash + Ghost można cuda wyprawiać hehe
Dzisiaj miałem juz 3 bug gdzie zabiłem przeciwnika a nie dostałem w zamian ani statystyki, golda,expa nic....Az odechciewa sie grac...
Nigdy nie spotkałem się z takim bugiem, może masz coś z klientem gry? o.O
Klient nie ma nic do rzeczy, moze poprostu ktos ci z KSował go xp
Tzn. jeżeli mu nie nalicza w ogóle niczego to obstawiał bym "klient/serwer", shyt happens Ale fakt może ktos mu po prostu KSuje i ma same asysty xD
Jak na mój gust, to w tej grze nie powinno byc czegoś takiego jak KS - to nie jest deathmatch, ani MMorpg, tylko gra drużynowa, w której nikt nie bedzie czekał aż ktoś skończy się cackać z wrogiem - celem gry jest zniszczenie wiezyczek, inhibitorów i nexusa, nalezy to zrobić tak szybko i sprawnie jak się da, a jakies indywidualne jazdy w stylu "chce mieć najwięcej fragów" czesto obracają wygrana grę w porazkę, albo niepotrzebnie zajmują czas. Kiedy ścigam kogoś z 1/10 HP przez pół mapy,aż ktoś ode mnie zachodzi go z drugiej strony i dobija, oddycham z ulgą, bo zawsze mógłby mi jeszcze uciec za pomoca jakiegoś flasha/ghosta.
Właśnie kupilem Warwicka. Pierwsza walka i odrazu 7/0/0 Swietnie sie czuje grajac ta postacia i raczej dlugooooo nikogo nie kupie

WW wymiata Jak go masz to kup sobie później phage ponieważ daje hp , dmg i slow polecam ten item dla warwicka.
Którą umiejętność Pantheon-a wybrać w pierwszej kolejności ten skok ogłuszający czy tą włócznie bo potem można jeszcze to szatkowanie czyli skok + szatkowanie czy w włócznie inwestować i jeszcze ona leci do celu czy po linii prostej ? Wybrałem jednak go bo gra Jaxem jest troszkę nużąca.
no normalnie nie idzie wytrzymać w tej grze:f grałem teraz z 4(!!) polakami w teamie jeden lepszy od drugiego:S wszystko wiedzący Ezreal idący w hp, feedujący twitch na midzie (mhm), po 10minutach miałem dość i wyszedłem... takiego chamstwa, prostactwa i tylu błędów ortograficznych dawno nie widziałem...
Kris, na 3 vs.3 proponowałbym zacząć od wyskoku ze stunem, a na 5 vs. 5 od rzutu włócznią. A jeśli chodzi o ładowanie w skille, to w stuna daj punkt na 1/2 lvlu, a potem rozwijaj go jak już reszta będzie na max.
Ja grałem do tej pory ciągle Shaco ( od kiedy ujawiła sie recenzja w CD-Action i uzbierania ~3.15k ip), ale chciałem czegoś innego spróbować i kupiłem Karthusa, bo na początku trochę nim grałem i mi się spodobał, aczkolwiek jest dość trudny.
No i na razie mam prawie same wtopy ;p muszę całkiem zmienić styl gry, bo Shaco wiadomo, assasin, wyskakuje, dobijam itp, a Karthus już taki nie jest
Grał ktoś nim? Może podzieli się spostrzeżeniami, bo na razie trochę żałuję tych 6.3k ip :]
Patrzcie na to: http://www.xfire.com/video/2e4b1a/

Aż się chce grać Alistarem ^^. Mam ochotę zagrać jakimś supportem, co polecacie? Od razu mówię że Soraka odpada. Zastanawiam się właśnie nad Alistarem, i gdyby nie to że zbieram na tego Kog'Mawa, już bym go kupił.

Jak na mój gust, to w tej grze nie powinno byc czegoś takiego jak KS - to nie jest deathmatch, ani MMorpg, tylko gra drużynowa, w której nikt nie bedzie czekał aż ktoś skończy się cackać z wrogiem - celem gry jest zniszczenie wiezyczek, inhibitorów i nexusa, nalezy to zrobić tak szybko i sprawnie jak się da, a jakies indywidualne jazdy w stylu "chce mieć najwięcej fragów" czesto obracają wygrana grę w porazkę, albo niepotrzebnie zajmują czas. Kiedy ścigam kogoś z 1/10 HP przez pół mapy,aż ktoś ode mnie zachodzi go z drugiej strony i dobija, oddycham z ulgą, bo zawsze mógłby mi jeszcze uciec za pomoca jakiegoś flasha/ghosta.

Również się zgadzam.

Przypomniała mi się od razu gra jakieś 3-4 dni temu.
Jakiś teamm8 (grał tryndamere) bił się z przeciwnikiem 1v1. Nie będąc zbyt daleko zainterweniowałem i od razu ruszyłem ich stronę. Jak dobiegłem koleś z mojej drużyny miał jakąś 1/3 hp, a przeciwnik około 1/5. Stwierdziłem więc, że chyba warto pomóc bo nie wiadomo jakie asy z rękawa jeszcze wyciągnie przeciwnik. No to 'zabiliśmy' go - ja uderzyłem jako ostatnio dostając fraga a a teamm8 asyste. 2s później oczywiście zostałem nazwany ks'erem, noobem itd.
Ok, fajnie. Zaproponowałem mu, że następnym razem kiedy znajdzie się w takiej sytuacji to mu nie pomoge. Oczywiście się zgodził. Gramy gramy, 22 min później (już był late game) - było małe pvp jakoś 4v3. od nas zginęło 2 championów bardzo szybko, od nich również 2. Zostałem tylko ja z połową hp, tryndamere z praktycznie full hp i ostatni przeciwnik z dosłownie 300/2000 hp. Wiedziałem, że od jakiegoś czasu to właśnie trynd go okładał więc postanowałem tym razem się nie wtrącać. Myśle, że ciąg dalszy każdy się domyśli..
300hp, 230, 160, tryndamere odpalił slowa na wszelkii wypadek oraz ignite, critical! zostało jakieś 25 hp...
... ... ... ... ... ... ... ...
.... .... .... .... .... .... .... ....
przeciwnik: cleanse + FLASH przez ściane... Ucekł.
W tym samym czasie przyszło 2 kolejnych wrogów (z full hp), którzy wcześniej nie uczestniczyli w walce i nas zabili xD tym samym mieliśmy ace.. weszli nam do bazu, 2x inhibitory zniszczone i to już oznaczało 'gg'. Oczywiście podczas kiedy to robili mistrzu tryndamere dodał coś od siebie... może zacytuję, bo pamietam jeszcze:
- **** you noob, WHY NO HELP?!?!?!
- <all> BYE RETARDS
(leave).

)

oczywiście to się wielokrotnie powtarzało.

Ja przenigdy w tego typu grach (pierw DotA długi czas, potem dosyć krótko HoN, aż w końcu LoL) nie uznawałem czegoś takiego jak ks'owanie. Dla mnie to jakaś bzdura i wymysł niektórych nazwijmy ich 'znerwicowanych' graczy.

To tyle.
@iHS
KSy istnieją dla tych którzy dbają o staty bardziej niż o efektywną (nie mylić z efektowną) grę. Ja tam nie patrze co i jak tylko leje, bo im szybciej przeciwna druzyna padnie tym szybciej nasza wygra i to się liczy, a nie np: 0 śmierci labo xxx zabitych =.= Poza tym Asysyty też się bardzo liczą np: jak zbierasz Soulstealer to nawet najmniejsza asysta się liczy żeby nabić 20 stacków.

@Kris13g
Najpierw rzut włócznią bo musisz nękać przeciwnika czymś, a włócznia ma dobry zasięg i dmg. Tutaj masz dobry przykład dystrybucji punktów w skille http://www.mobafire.com/league-of-legends/...solid-build-249

@maxlol
A czemu grasz z polakami? Ja raz natknąłem się na polaków i zostałem zwyzywany i nazwany haxem bo zabiłem 2 graczy 1 Flux'em (ryze) :D:D Jak widzę polski "pre-maid" to zawsze są jakieś przeboje :< W końcu takie polskie uroki e-sportu xD

@Digson
A widziałeś jego itemy? Z takim setem to możesz ślepą kurą wszystkich pozabijać Ale Alistar jest takim "ez mode" wśród tanków poprzez jego IMBA leczenie siebie i pobliskich jednostek. Bierzesz Alistara do pary z Blitzcrankiem + 3 dps'y/nukery i masz drużynę A na dopingu i z [god mode]. Prawie jak Asterix i Obelix

@Anyway
Dobry sposób na każdego "stealth'era" Bierzesz Nidalee + Te emo . . . rozsypujecie grzybki, na to stawiacie pułapki Nidalee iii . . . zada nie ruszą z pod wieży A jak bedą chcieli się zakraść to pułapki Nidalee odkryją nooba z niewidzialnością Jaka brecha była jak Shaco i Evelyn chciali zajść mnie i te emo od tyłu i wpakowali się na 4 moje pułaki, 2 grzybki i zostali dosłownie rozszarpani na dobitkę xD Same pułaki skasowały im z 40% HP ^^ Te emo jest genialny w połączeniu z Nidalee :D:D

@KewL no ale wiesz.... tego, że oni są polakami dowiedziałem się już po rozpoczęciu gry;f
@KewL
No ale żeby takie itemki zrobić, to mimo wszystko i gracz i czempion muszą być nieźli .

@wszyscy odnośnie Ksowania
A ja się nie zgadzam. Mimo że to nie jest deathmatch, to trzeba zabijać przeciwników, bo z czegoś piniądze się muszą brać. Ja się wiele razy wkurzałem na ludzi za bezsensowne (podkreślam to, bo do takiego normalnego raczej nic nie mam) KSowanie, np. coś takiego, grałem z Shenem na lane, akurat się recallował, a ja wszedłem w krzaki i riftwalkiem wyskoczyłem na Yi, potem standardowo Force Pulce oraz kuleczka, zostało mu coś koło 300 hp, czyli 1 riftwalk, a tu Shen wlatuje z ulti i mi go zabija. Nie chodzi mi tak bardzo o to że mi ukradł fraga, ale na lane'ie obok Ashe w tym momencie uciekała przed Karthusem, a wystarczyło żeby Shen użył ulti i Ashe by spokojnie uciekła. Do tego jeszcze w walkach 5v5 denerwuje mnie to, że gdy któryś z przeciwników ma mało hp, zazwyczaj każdy rzuca się na niego, nie patrząc kto jeszcze został. Zazwyczaj wtedy wszyscy mają niemiłe spotkanie z wrogim dpsem czy nukerem.

@Kris13g:
Zależy co chcesz zrobić. Jeśli gank to wiadomo stun, jeśli normalna gra na lane'ach to raczej włócznia. Chociaż kto co lubi w sumie.
Ja się tak zastanawiam, czemu wszyscy mówią, że to dobry gracz Alistarem, skoro grał na boty W normalnej grze wpadłoby na niego 2-3 graczy i tyle by było z kozaczenia. A na practice to i ja dziś wbiłem Gragasem staty 43/2/0.

Co ciekawe, gram nim jako melee DPS, co często budzi zdziwienie u ludzi:P
Warto zwracać uwagę kto zgarnia te fragi i w możliwych momentach zostawiać je dla carry bo to oni potrzebują najwięcej golda. Tanki i supporty spokojnie dojadą na samych asystach.
Digison
niema czegoś takiego jak bezsensowne kille są tylko bezsensowne śmierci i nie życze Ci takiej sytuacji w której przeciwnik ucieka z 1/10 hp a ktoś z drużyny kibicuje bo się boji odebrać fraga nc...

A co do Alistara to ja nim grałem zawsze jako tank i nigdy mi nie przyszło jakoś do głowy aby robić go na ap, ale dzisiaj wypróbowałem builid na ap i powiem, że jest super jest wprawdzie mniej wytrzymały, ale ma większą siłe leczenia i to nie tylko siebie no i poza tym łatwiej nim nabic kille . I Alistar AP>Sion AP takie moje zdanie. Znalazłem taki builid pod ap
http://www.leaguecraft.com/strategies/guid...TH+ALISTAR+%3AD

Felessan
lol widać nie grałeś alistarem on jest jednym z najwytrzymalszych tanków nawet idąc builidem ap. wiadomo, że jak się rzuci 1vs5 i drużyna mu nie pomoże to padnie ale nawet w tym przypadku ali potrafi wytrzymac z 10 sekund ze swoim ulti
No ja mam zwyczaj uznawać asystę za killa którego bym miał gdybym nie miał pecha . Dlatego ja jestem w pełni szczęśliwy jeśli moja suma asyst i zabić jest wyższa od śmierci. Ja staram się aby nikt nie uciekł ale za to też nie denerwuję się jeśli nie uda mi się kogoś zabić na rzecz sojusznika. Tu chodzi o wygrany mecz nie kille.
Sleton, czy my aby na pewno mówimy o tym samym? Spytałem po prostu, czemu gość z filmiku wrzuconego kilka postów wcześniej ma być dobrym graczem. Na boty każdy jest dobry...

Na temat samego Alistera się nie wypowiadam, bo nim nie grałem a i w ekipie się go rzadko widzi.
A korzystał ktoś z Was z nieoficjalnych skórek ? Takich stworzonych przez graczy. Z tego co wyczytałem na forum LoL, to skórki nie są zabronione przez Riot, ale i nie też przez nich supportowane. Tzn. korzystać możesz, ale jak coś spiernicza, to Riot umywa ręce. :-p Sam ściągnąłem skórkę dla Akali (http://img689.imageshack.us/img689/3934/previewshadowakali.png), Trynda i Singed i muszę powiedzieć, że są wręcz kosmiczne. Jedyny minus to taki, że widzisz je tylko Ty. I ewentualnie ktoś, kto też je ściągnął.

Jeśli ktoś chce jakaś skórkę, to służę uprzejmie - 5 zł za sztukę. :-p A tak poważnie to: http://leaguecraft.com/champions/
Tylko radzę robić kopię Rar'u w którym zamieniacie skiny bo przy aktualizacji klient powie wam "Wyp.... " Przed zmianą plików w pliku Rar trzeba zrobić kopię i przed każdą aktualizacją zmieniać na oryginał, mniejsze aktualizacje chyba przechodzą i po każdej udanej należy robić kopie. Potem ludzie płaczą że nie nie mogą z patchować klienta.. na szczęście gdzieś na forum LoLa jest temat w którym jest zawsze aktualny plik HeroPak_client.zip. Ja mam teraz przełożony ski Nidalee francuskiej pokojówki z czarnym kotkiem ..ehm... bez skojarzeń :D::X:D:XXX::XDxD

Ooo a to mój skin z przed kilku tygodni dla Warwick'a http://leaguecraft.com/skins/967,Warwick%2...e+Badass+Hunter

Może zrobię Tristanę w masce Jasona i Gatling w lapie, a ubrana w czerwone ubranko z szwami (cos w desen kombinezonu). Chociaż nowy skin strażaka jest kozacki :o
Ma ktoś build dla akali ? Najlepiej jakiś dzieki któremu będzie sie nią wymiatać
To ona potrzebuje buildu żeby wymiatać ?! /shocked/
Coś tam nią próbuję lecz nie wychodzi mi tak jak bym chciał. W pewnym stopniu to wina team gdż soraka zamianst dać silence na ww żeby ulti nie użył to ucieka w popłochu. Więc chiał bym build dzieki któremu będe mógł zabić kogoś bez większego problemu.
Rylai i Lich Bane+ randomowe przedmioty do ap+ buty.
Kolega dawał do ap i dmg (g. rageblade itp) i też nieźle kosił. W sumie to nią nie grałem, ale wiem że nią można grać na kilka sposobów i tylko robienie z niej tanka jest kiepskim pomysłem.
Wczoraj mówiłem, że Warwickiem idzie mi świetnie ale chyba byłem nieco zbyt pewny siebie....Jak podczas wieczornej sesji trafiłem na dwóch rozgarniętych tanków to było baaaaardzo ciężko. Co innego sprawa Wawick vs mag wtedy mag jest bez szans. No ale cóz, wszystko zalezy od strategii, taktyki itd więc jeszcze musze sie podszkolic z moim Warwickiem
Zobaczyłem jak będzie wyglądał Kog'Maw i na pewno wygląda zachęcająco. Skille też wydają się ciekawe więc na 100% spróbuję nim zagrać.
No ba, zapowiada się nieźle, chodząca armata i to z naprawdę ciekawym wyglądem. I fajna pasywka, trzeba uważać przy dobijaniu go, bo wybucha przy śmierci ;D.
Właśnie skończyłem grać 3 vs 3. Jakiś gracz od nas uciekł więc graliśmy 2 vs 3 niestety ale to nie ma znaczenia. Juz prawie przegraliśmy, 3 wrogich championow atakowalo nasze wieze zaraz przy naszej bazie. Ja tymczasem jakoś zakradłem sie do ich bazy(po prawej str ich wierza była juz zniszczona) i sam Warwickiem rozwaliłem (za przeproszeniem) ich baze i win 156 ip dzięki szybkiej akcji Aż chce się grać po takich sytuacjach.

ps pomyłka zmiast 2 ma być 1
Jakim cudem zgarnałeś aż tyle IP? Za szybki mecz z first win of the day na Summoners Rift dostaje się jakieś 270 Ip. Za Twisted Treeline jest kara do wyniku wynosząca jakieś 30% więc ciężko mi jakoś ogarnąć że udało Ci się aż tyle zyskać.
Kupiłem dzisiaj Dr Mundo i nawet dobrze mi nim idzie. Tylko nie wiem czemu ludzie mówią że jest Tankiem. Hp nie ma dużo tylko ma dobrą regeneracje co sprawia że może długo być na linii frontu. Moim zdaniem jest lepszym Damage Dealerem i Anti-Tankiem. Rzut tasakiem zabiera koło 20% życia z limitem tylko minimalnych obrażeń a Masochist daje 100 dodatkowego damage przy zwykłych atakach co działa też na wieżyczki i pozwala je to szybko zdejmować.
Ja dostełem raz 500 ip , chyba za bouns i jeszcze graliśmy 120 minut 5vs5. Ale był bardzo wyrównany mecz
Kawalorn, ludzie mają własne utarte schematy wobec wielu bohaterów. Ile to ja się nasłuchałem, że Gragas może być tylko tankiem ^^ Nie ma sensu się przejmować tylko sprawdzać własne buildy i pomysły. A nuż uda się wykombinować coś własnego.
Dziś stoczyłem swój drugi mecz nowo zakupionym Twitchem. Podzielę się z wami wrażeniami.

Pierwszy przegrałem (nic nie dało się zrobić - Fiddlestick robiący się na tanka, Shaco biegający po lesie i zabijający potwory - kupili ten itemek na widzenie niewidzialnych i zabili... kilkanaście razy), ten natomiast wygrałem 19/7/16 i powiem tak - to była masakra. Zaczęło się niegroźnie, gościu zajął mi Fiddla (miałem zamiar nim grać), więc wziąłem sobie Twitcha, a spellsy (ghost&Flash) sobie zostawiłem bez zmian, nawet drzewka rozwoju nie zmieniłem - wszystko zostało tak jak rozwijałem to na Fiddla. Runy też. Od początku widać było, że mnie unikają. Miałem Olafa na middle lane. Gościu trzymał się z daleka. Był chyba tak zestresowany, że toporkiem nie trafiał. wbiłem ulti, malady i dawaj gankować. Double kille leciały co chwilę. Zniszczyliśmy im wieżę. Było zarąbiście puki nie ocknąłem się w shopie. Okazało się, że niby mam ten mocny (niesamowicie) atak ale też niesamowicie małą ilość HP. Dostałem stun od Veigara i padłem od razu jak trafił mnie meteorem i czymś jeszcze. Od razu kupiłem Frozen mallet (5k gold się nazbierało ), jeszcze łuk do attack speeda i mimo, że w tym czasie rozwalili nam inhibitor oraz pojawił się głos surrender (!) (zdaje się, że jak mnie brakło to wroga drużyna jakoś śmielej zaatakowała) ruszyłem do boju. Poczekałem chwilkę na mój respawnujący się team broniąc middle lane przed minionkami. Jednym atakiem zniszczyliśmy całą wrogą drużynę (ulti Twitcha działa cuda) i wszystkie 3 inhibitory. Już nie mięli szans.

I tak podsumowując: Wrogowie przeceniają swoje siły uciekając w ostatniej chwili - mam przecie "E" - jeden przycisk na klawiaturze zmienia wszystko.
Dwa pytania co daje first kill ? bo niektórzy po prostu mają straszne parcie na szkło po czym giną i jaki item pozwala widzieć niewidzialnych i gdzie go zakupić?Chodzi mi o te zakłądki.
Ja wczoraj zagrałem trzy mecze, z czego wszystkie trzy to tragedia. Z reguły miałem szczęście przy wyborze drużyny w grze, ale wczoraj wszystko odwróciło się o 180 stopni. W pierwszym meczu 3 vs 3 trafiłem na jakiegoś idiotę, który od lobby nie mógł przeboleć faktu że wybrałem czar Revive, i przez całe oczekiwanie na rozpoczęcie gry spamował "OMG!", "NOOB!" na przemian z jakimś bełkotem po hiszpańsku, z którego zrozumiałem tylko noob oraz Ashe (czyli moja postać). Co gorsza, podczas gry również spamował w ten sposób, dodatkowo kiedy zabił jakiegoś przeciwnika to krzyczał "I'M PRO", "I HAVE ACCOUNT LVL 29" (mimo że miał 8) itd. Oczywiście z włączonym Caps Lockiem, po kilkanaście razy z rzędu. Rundę wygraliśmy, ale gość irytował mnie na tyle że pierwszy raz w historii mojego grania w gry MMO umieściłem kogoś na Block List.

Podczas drugiego meczu trafiłem na podobnego gracza, tyle że za przeciwnika. Krzyczał w podobny sposób, tylko zmienił sobie teksty, wołając "OMG! STUPID RUNNER", "GTFO" itd. Wobec mnie, jakże by inaczej. "Runner", bo oczywiście jako Ashe mam wbiegać prosto pod jego miecz i czekać aż nabije fraga. Niedoczekanie . Żeby było śmieszniej, kiedy byliśmy na zdecydowanie lepszej pozycji, dwóch graczy postanowiło sobie ot tak odejść, przez co koniec końców przegraliśmy.

Trzeci meczyk 5 vs 5 trwał dość krótko. Niedługo po rozpoczęciu produkcji minionów jeden gracz zginął, po czym błyskawicznie wyszedł z gry. Za nim wyszedł kolejny, a po nim jeszcze trzeci, kwitując wszystko znanym jak świat długi i szeroki "OMG! NOOBS". I zostało 2 vs 5, ja jako Ashe, oraz Olaf. Broniliśmy się zaciekle jakieś 20 minut, ale postanowiliśmy się poddać, bo dalsza gra nie miała sensu.

Podsumowując: leaverzy zaczynają być powoli plagą tej gry. Gracze albo robią ragequit spowodowany... w sumie sam nie wiem czym prócz własnego egoizmu, albo stoją AFK, nabijając punkty. Twórcy powinni wprowadzić jakiś system ochrony przed takimi graczami. Skutek z tego taki, że przez trzy gry nabiłem jakieś 200 IP. W takim tempie na Mordekaisera będę zbierał do świąt

Jeszcze jedna rzecz, pytanko od początkującego gracza. Na czym polegają buildy postaci? Tylko na doborze odpowiednich itemów, czy całkowitym skompletowaniu wszystkiego: runów, rzeczy, czarów, punktów summonera itd. No i czy nie korzystając z pomysłów innych graczy, opierając się albo na własnych potrzebach, bądź też przedmiotach polecanych przez grę jestem jakoś wybitnie słabszy od reszty. Jestem graczem raczej niedzielnym, i nie mam ochoty przeglądać masy buildów, testować ich w grze itd.
Kris
item a właściwie potion umożliwiający podgląd postaci niewidzialnych to oracle i można go kupić w sklepie na samym dole i kosztuje 400 golda. Aby go użyć musisz dodatkowo na niego kliknąć w swoim ekwipunku i niestety ale jak go użyjesz i dedniesz to musisz ponownie kupić oracle aby widieć niewidzialnych

Ja wczoraj grałem z takim typem, że zwyzywał od nooba postać z mojego teamu ponieważ grał ryzem nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że sam grał... jaxem looool
no w sumie jest jeszcze ward który widzi niewidzialne jednostki, o ile dobrze pamiętam kosztuje 150(?)złota no ale można go tylko postawić w jednym miejscu a z oracle można chodzić
Well, czasami się zastanawiam co ci wszyscy ludzie piją, palą i wdychają, żeby urodzić potem z siebie taki bełkot jaki czasem się widuje na czacie "OMG! NOOB! IM Pro! F*** YOU!" Wiem, wszystkiego się odechciewa, ale dlatego nalezy grać z ludźmi których się lubi i zna - przynajmniej 50% ludzi z drużyny będzie trzymało poziom.

Co do buildów - tak, obejmuje to wszystko, czyli itemki, runy, masteries, oraz kolejność zdobywania skilli. Czy nie stosując się do znanych buildów będziesz słabszy - wszystko zależy na kogo trafisz, z kim grasz, za pomocą bardzo dziwnych buildów można czasami wykręcić fenomenalne wyniki. Raczej ludzie wiedzą co piszą, i twórcze naśladownictwo się opłaca - im dłużej gram w te wszystkie klony DOT-y, tym bardziej widzę, że wcześniej czy póxniej wszystko się sprowadza do kalkulatora - liczysz jaki optymalny zestaw parametrów da ci największą siłę rażenia, a ktoś już to zrobił za nas w tych buildach. Ale największe znaczenie to ma w wysokopoziomych rozgrywkach, gdzie o wszystkim decyduje minimalna przewaga, nie na naszych poziomach (naszych czyli casuali, jeżeli ktoś się czuje Pro, niech się wyłączy z tego uogólnienia) raczej nie.

A propos czaru revive - nie moge powiedzieć żebym go lubił, dla twojej drużyny jest to sygnał, ze przewidujesz że będziesz często ginął - a oczywiście tego nalezy unikać, jako ashe masz do tego duże predyspozycje (świetny stun i świetny slow). Naprawdę rekomenduję zapoznanie się z innymi czarami - jezeli chcesz grać bardziej defensywnie, cleanse (bardzo mało osób go bierze, a jest świetny)/ghost/flash + heal, jeżeli bardziej agresywnie - exhaust/ignite - pomogą znacznie bardziej i tobie i reszcie.
W sumie szybki respawn może uratować bazę przed dewastacją przeciwnika :o Ale ja tam wolę Flash i Ghost.... 9/10 gang'ów na moją postać kończy się jednym wielkim "FAILem" Do tego pułapki Nidalee mogą odkryć niewidzialne jednostki, albo rozstawione z głową potrafią zapobiec skradaniu się przeciwnika i uskutecznić koordynację naszych gang'ów. Chociaż po raz kolejny bez dobrej ekipy Nidalee jest mniej użyteczna i nie można wykorzystać jej pełnego potencjału :<
Ja Flash i Exhaust - uwielbiam w nich to, że zarówno jeden jak i drugi mogą być wykorzystywane tak ofensywnie jak i defensywnie, plus bonus do exhaust z masteries - przy rozpoczęciu umożliwa zdobycie FB.
Ja zazwyczaj biorę tak, dla tanków ignite oraz cleanse, bo rola tanka to ratowanie du** DPSom i nukerom, a ten czar znacznie zwiększa żywotność, tylko gorzej jak się trafi na drużynę bez żadnych cc, wtedy ten skill jest bezużyteczny, a ignite dlatego że raczej tanki mają mały dmg. Czasami zamiast ignite biorę exhaust, uniwersalny skill, wiadomo. Dla DPSów zazwyczaj jest flash i exhaust, flash bo zazwyczaj jest mało hp, a exhaust żeby zadać jak najwięcej dmg. Dla magów zazwyczaj clarity/exhausti ignite. Clarity to chyba wiadomo, na początku jest niezbędny żeby unikać częstego odsyłania się do bazy, potem raczej bezużyteczny, exhaust to wiadomo, a ignite dlatego że dla takiego nukera wszystkie skille na cooldownie to śmierć.
gdy jakieś 1,5tygodnia temu kupowałem Ezreala praktycznie nikt nim nie grał a od paru dni w każdej grze jest conajmniej jeden Ezreal.... to trochę wkurzające bo kupiłem go i sądziłem, że niewiele osób nim będzie grać a tu niespodzianka i w ciągu paru dni Ezreal z jednego z najmniej lubianych postaci stał się taką, którą gra wiele osób
Też zauważyłem że coraz częściej ludzie grają Ezreal'em i to jest dosyć dziwne bo ogólnie dostał nerf'a o.O
ano grają grają ale "jak" grają to już przemilczę, co jeden to lepszy:D
Heh miałem mecz grając Mundo i ciągle udawało mi się zabić Olafa rzucając mu tasakiem w plecy gdy uciekał...
Na to koleś ciągle "F***** lucky noob" ostatecznie się spytałem jeśli to szczęście to czemu ciągle mi się to udaje? Koleś nie odpowiedział tylko gadał coś o tym że mój angielski jest kiepski... No Comment.

@Up Hm dziwne ja widziałem tylko jednego gracza Ezrealem. I dobry był... dobrze ze po mojej stronie.
jak zaczynałem grać to w 95% gier brałem albo heal/ignite albo heal/exhaust (zdarzało się ignite/exhaust)

Ale od pewnego czasu gram tylko z cleanse/flash (czasem flash/exhaust)

Obydwa spelle bywają niesamowicie kluczowe w pvp (zarazem w celach defensywnych jak i ofensywnych)

Co do Ezreal'a to gram nim od jakiegoś miesiąca (pierwsza postać po Katarine jaka mi się spodobała)
Dziś mam już po uszy przegranych gier. Przy okazji przekonałem się, jaka jest największa wada grania tankiem/supportem - jesteś zbyt zależny od reszty drużyny. Wiadomo, że zawsze gra zależy od teamu, ale w przypadku supportu można tylko patrzeć, jak melee dpsi dostają po zadku od przeciwnej drużyny, a jedyne co można wtedy samemu zrobić to patrzeć bezsilnie i bronić wieży, która w większości przypadków i tak jest na straconej pozycji.

Niestety, support to moje ulubione postacie - Nidalee, Gragas, po części Fiddlestick, Malphite. Może muszę zacząć ogarniać jakiegoś dpsa ^^ Pograłem dziś trochę Olafem i stwierdzam, że głupotą jest inwestowanie na początku w rzut toporem czy Reckless Swing. Podstawa to Vicious Strike, które potrafi wyczyniać cuda, jest tanie i ma niski cd. Nic, tylko używać i trzymać się na lane całe wieki.
No nie bardzo bo Olaf to postać do walki w zwarciu i na nic Ci się zda VS jak cię przeciwnik z dystansu będzie kosił i odganiał. RS ma to do siebie że pomimo iż zadaję użytkownikowi dmg to potrafi zdewastować przeciwnika i skutecznie trzymać go z dala od siebie. IMO dla olafa do 6lvl trzeba mieć 3x RS i po 1x na toporek i VS. VS ma to do siebie że "działa" jak możesz kogoś bić więcej niż 1 czy 2 uderzenia, a RS jednym atakiem zadaje ogromny dmg. W połączeniu z Ulti jesteś jak rambo i możesz spamić RS bez obaw.
A rozumiem, że ten krótki zasięg RS będzie bardzo przeszkadzał kosić cię przeciwnikowi z dystansu? Przecież to działa na tak bliską odległość, że żaden rozsądny i dobrze grający ranger cię do siebie nie dopuści... Zdecydowanie lepiej na początku (przynajmniej mi) ładować na zmianę w VS i rzut. Nie dość, że biorąc na początek Vampire Scepter dostajesz naprawdę porządny life leech, do tego rzucając możesz odganiać co bardziej natrętnych przeciwników.

Właśnie przed chwilą skończyłem grę nim, staty 4/3/11, czyli imo nie najgorsze, tym bardziej, że większość last hitów zgarniał nasz drużynowy Pantheon. Rozgromiliśmy przeciwnika w trochę ponad 30 minut.
Mi osobiście bardziej przydał się RS ni VS, jak ktoś podlezie to dostaje bombę, a jak ranger to toporek > flash > RS .... ladne kombo ktore czesto konczy sie na tym ze przeciwnik albo daje dyla, albo ginie bo jest zaskoczony i panikuje. Owszem na dobrego dystansowca i inny dystansowiec bedzie slaby. Kwestia stylu gry, czesto spotykam sie z ludzmi ktorzy poprostu boja sie zaczepiac przeciwnika i farmia miniony albo sciskaja wieże =.= Jak na poczatku dasz w itemach w max HP (ten pas smieszny zapomnialem jak sie zwie) to bedziesz mial przewage w survi i mogl machac RS jak ci sie podoba.

Edit:
Alistar jest beznadziejny =.= Chyba najbardziej zmarnowane 1,3k IP EvErRrrrrr ;/ Ofc. wypasiony jest jak czołg ale puki go wypasiesz to gra się skończy :< Każdy inny tank wymiata przy Alistarze :E
Co sądzicie o najnowszym patchu ?(Na serwerze US jest właśnie wprowadzany) Kilka postaci ulegnie osłabieniu(mnie dziwi osłabienie Kayle, która wcale nie była taka mocna), wzmocnią Veigara, dosyć znacznie zmienią Ashe(możliwość wysłania zwiadowczego sokoła, osłabienie volleya). No dodadzą nowego championa.
Ja chce tylko wiedzieć czy naprawili Feast bug Cho... A co do Kayle... Akurat wczoraj ją kupiłem więc to trochę la mnie strzał w stopę. XD Ale tania była i pewnie radość z gry nie będzie dużo mniejsza.

Edit: Widze że naprawili. Fajnie też, ze można wyłączyć Vorpal Spikes ponieważ mądry przeciwnik mógł to wykorzystać wchodząc w ten atak gdy biło się wierzę i wtedy namierzała ona Cho.
Piszą, że naprawili Feasta. Jak tylko serwer przestanie być busy to wejdę do gry i sprawdzę to, bo Cho też lubie i ten bug mnie wkurzał.
Tak jak przypuszczałem nowa postać za 6300ip mhm... Oni chyba zwariowali!! drugi raz w tym tygodniu zmienili postaci toż to rozbój w biały dzień
Feast działal u mnie bez zarzutu, grało się świetnie. Nowego w grze jeszcze nie widziałem, ale w końcu ta cena...
wydaje mi się albo teraz za zabicie wroga jest mnie złota...
W notatkach nic nie było o tym... tylko że 10% więcej EXP za zabicie Championa. A kolejna zmiana postaci to moim zdaniem chybiony pomysł. teraz 2 razy nie będzie za dużo czasu wypróbować. Hm muszę zobaczyć co warty jest Shen czemu Yi jest taki popularny.
ehh usuwam tą grę z kompa bo to sensu nie ma... za każdym razem gram z feederem/leaverem i przez to przegrywam.... od 5dni nie miałem bonusu first win i jak ja mam tu zbierać na nowe postaci:F....
Ja powiem tak - powoli zaczynam kompletować na swojej friend list graczy, z którymi gra się świetnie i wiadomo, że nie będą lamić gdy zagramy razem. Jest już ich na tyle dużo, że zwykle mam tak z 3 którzy jeszcze nie grają a chętnie by stoczyli walkę. I odnoszę wrażenie, że teraz to ja sprawiam, że ktoś tam rwie sobie włosy z głowy, ponieważ 3 osoby z jego drużyny opuściły grę, gdy zgarnąłem triple killa.

Swoją drogą: lekko zmodyfikowałem build dla Fiddla. Chciałem szybko go sprawdzić, a nie było nikogo dostępnego. Wziąłem szybko przypadkową drużynę i do boju. Przegrałem(liśmy) ze statami 9/1/6, ale moja siła rażenia po zastosowaniu tego buildu znacząco wzrosła. Co prawda nie jest on kompletny (brakuje jeszcze Deathfire Grasp i Zhonya's Ring), ale jak pod koniec wrzuciłem wrony w 2 (nieco już nadszarpniętych) przeciwników - zgarnąłem double killa.

Co do 2 dodatkowych zaklęć - używam teraz wyłącznie ghost & flash - w połączeniu z moim ulti - biegam roznosząc śmierć. Grałem teraz z Ryze w teamie. 5 przeciwników biegnie w stronę naszej bazy na middle lane goniąc Heimerdingera. Ja i Ryze z bottom i top lane lecimy mu na pomoc. Z dwóch stron załączyliśmy nasze ulti. Efektem była śmierć 4 przeciwników, piąty (cho gath) zwiał gdzieś w krzaki. Surrender xD Co prawda byłem już (ja i Ryze) najedzony (Ryze systematycznie zabijał kolejnych przeciwników, ja też nie zostawałem za nim w tyle) ale liczy się oszałamiający efekt tej zasadzki. Tylko skubany Ryze zgarnął Triple killa a ja zabiłem tylko jednego. Gdyby się wtedy nie poddali - kupiłbym Zhonya's Ring, bo brakowało mi 150 gold...

Puki będzie mi tak dalej Fiddlem szło to Twitch sobie trochę poczeka.

@maxlol
Grasz na eu? Jeśli tak to kim? Nadal Ezreal? A dobrze?
nie ja niestety gram na us'ie ale zastanawiam się czy nie przejść na eu a Ez'iem gram hmm w skali 1-10 tak 7,8;P
Gdybyś przeszedł na EU, to zapraszam do przyjaciół (mój nick w sygnaturce) tylko mi napisz, że to ty. Bardzo fajnie byłoby mieć Ezreala w teamie, bo wiem do czego jest zdolny.

PS: W sprawie osłabiania postaci. Nie powinni osłabiać Kayle, nie jest to przecie zbyt mocna postać. Powinni zrobić coś z Soraką, gdziekolwiek z nią nie gram lub przeciw niej, jest to zwykle najsłabsza postać w drużynie. Nie przypominam sobie meczu w którym Soraka miałaby więcej niż 3 kille, a tu po 15 deadów się zdarza. Zauważyłem też że jak Ryze rzuca tym swoim zaklęciem, które jest odpowiednikiem moich wron (E) to gdy nie ma nikogo poza nim i wrogiem, kula energii lata między nim a przeciwnikiem. Też tak chcę! ;P I żeby choć jedna z moich umiejętności działała na wieżyczki. Wysysanie życia i mogę brać wieżę na klatę Fiddlem ;D
Co trzeba zrobić aby uzyskać Greater Mark of Might bo w sklepie nie ma i co daje first kill?

Nie przypominam sobie meczu w którym Soraka miałaby więcej niż 3 kille, a tu po 15 deadów się zdarza.

Nie ma się co dziwić. Soraka ma tylko 1 osfensywny skill (2 ucisza wroga). Ona ma biegać i leczyć. A jeśli jest w przeciwnej drużynie, to ma ginąć bardzo często. :-P

I ostatnia moja gra to znowu 3v5. Tristana dała ciała na mid lane, zginęła parę razy, tower poszedł się...poszedł w las. Tak jak sama Trist. A za nią rejdż quita postanowił zrobić następny gracz. Kocham to. ;p Ale i tak nic nie przebije Sivir, która nie dała rady Trynd na mid lane. Do 10 minuty zginęła 10 razy, ładnie karmiąc przeciwnika. A grę skończyła z wynikiem 1-13. Od 15 minuty wszyscy siedzieliśmy w respawn poincie i czekaliśmy aż przeciwnicy zniszczą nexusa.

I ostatnio przegrywałem tak często (jak maxlol), że zapomniałem o istnieniu fwoftd. ;p
trzeba napisać do Riot'a żeby dodali bonus za X przegranych w ciągu dnia bo to masakra jest, jestem do tyłu ponad 1k IP :< byłbym jeszcze za dodaniem czegoś na miarę banlisty na którą by się dodawało leaverów/feederów itp. i załóżmy gdyby dołączyło by nas do takiego gracza to można by kicknąć
znerfili kayle a zostawili w spokoju ryze i jaxa wtf?
Heh widzę że nie tylko ja mam problemy z serią przegranych.Jednen mecz 3 graczy opóściło grę po ok 10 minutach.W ogóle mój pierwszy wygrany dzisiaj mecz był gdy grałem Sorka to był taki strzał aby wypróbować co prawda nie zabiłęm żadnego wroga ale udało mi się zginąć tylko raz i 20 asyst .
Ps widziałem sorkę która miała 11 killi

znerfili kayle a zostawili w spokoju ryze i jaxa wtf?

Kayle - dobrze że nerfuja
Jax - troche by sie przydało

Ale dlaczego niby Ryze? Przecież on nie jest za silny, no chyba że ty sobie rady nie dajesz. Nie mniej jednak to zwykły bohater bez jakiegoś niezwykłego przepaku.

Nie tylko wy macie takie problemy z przegranymi. Ostatnio skarżyłem się na "opuszczaczy" i spamerów, a dzisiaj miałem powtórkę z rozrywki. To że w pierwszej potyczce grę opuścił jeden koleś to jeszcze pół biedy, bo mimo wszystko udało się wygrać. Wpieniłem się za to w drugiej. Po jakichś 15 minutach gry byliśmy delikatnie do tyłu w stosunku do przeciwnika: czytaj my rozwaliliśmy dwie wieżyczki, a przeciwnik trzy nasze (z czego dwie w jednym rzędzie). Nagle jeden koleś zaczął pisać na czacie "OMG, play with noobs, OMG!", po czym uruchomił vote na kapitulację. Za pierwszym razem głosowanie nie wyszło (2/3), ale za drugim już się udało, i niepotrzebnie skończyliśmy grę przed czasem. A przecież nic nie było jeszcze przesądzone. To że jeden baran uruchomił głosowanie to jeszcze przeboleje, ale czemu reszta graczy zagłosowała na tak? Nie mam pojęcia Tyle szczęścia że trzeci meczyk poszedł ładnie i po epickiej, godzinnej walce wygraliśmy. Ale walka była niesamowicie wyrównana, jeden z lepszych meczy jakie zagrałem.

Co do zaklęć, to obecnie używam Exhaust oraz Ghost. Przy grze jako Ashe taka kombinacja sprawdza się rewelacyjnie podczas ucieczki. Może jak w końcu uzbieram na jakąś inną postać to czary zmienię, na razie taka kombinacja działa bez zarzutów

BTW, znowu na fajnego gracza dzisiaj trafiłem. Tak się składało, że zawsze pakował się w grupkę dwóch bądź trzech Championów z naszej drużyny, po czym ginął. Komentował to na czacie: "OMG, 3 vs.1 noobs, go solo noobs lol". Czasami idzie się załamać jak się ten czat czyta.
Tak ja też miałem takiego gościa. Grał Jaxem i stale zabijaliśmy go grupowo i coś zaczął krzyczeć żebyśmy próbowali z nim 1v1. Odpowiedziałem mu tylko ze jest idiotą bo 1v1 Jax zawsze wygra.
Heh ja z kolei nie rozumiem graczy którzy do upartego grają do końca 2 inhibitory padły przeciwnicy dofeedowani rozpoczynam głosowanie a tu nic jeszcze zwyzywają od nooba.Najbardziej się wkurzyłem to ze ci nie umieją czytać bądź nie chcą? pisze prosze żeby wszyscy się przegrupowali i razem uderzyli bo to nie ma sensu a tu nie jeden zawsze woli łazić bokami po czym przychodzi co do czego 4 vs 5 leżymy on oczywiście wielce bohater biegnie z drugiego końca na pomóc po czym go ubijają i wyzywa wszystkich od noobów.Nie rozumiem tych ludzi.
To cieszcie się że ze mną nie gracie. Ja od razu wszystkich od noobów wyzywam itd jak tylko zaczynają rozgrywkę psuć. A dla mnie psucie rozgrywki to jest jak toś zginie jako pierwszy. No chyba że przy okazji zabije przeciwnika to ok. Ale jak się to stanie 2 razy w krótkim czasie to nie ma zmiłuj się.]
Ja jestem tym znienawidzonym przez niektórych polaków i zagranicznych. Tak więc jak chcecie ze mną grać to walka ma być perfekcyjna albo lepiej nie zaczynajcie.
A dzisiaj znowu się wkur... bo 3 wygraliśmy a potem same porażki nawet jak walka była prosta do wygrania a gracze pokazali że wszystko da się zepsuć. Tak jak to zrobiła w ostatniej walce Ashe co miała 0/3/2 i sobie junglowała i nie pomagała. Strzałą to ona dobrze w puste przestrzenie celowała.

Co do postaci to Tarlic trzeba by było znerfować bo jak sie leczy i stunuje co chwile to go zabić nie idzie.
Perfekcja istnieje tylko w teorii. Ludzie którzy czepiają się innych za to że giną, podejmują złe decyzję, itd. nie zdają sobie sprawy że są większym "problemem/ przeszkodą" drużyny w odniesieniu sukcesu niżeli osoba która zginie raz, dwa czy dziesięć razy. Nie raz zdarzało się że drużyna która na początku przegrywała z kretesem, na koniec odniosła zwycięstwo. W drużynie w której jest gracz(e) który uważa się za lepszego od innych i notorycznie strofuje innych graczy, przeciwnikiem nie jest inna drużyna tylko ten właśnie "pro" gracz. Siłą drużyny nie są postacie którymi grają, a mentalność i nastawienie poszczególnych graczy, jak i zgranie całej drużyny. Owszem nie zawsze jest kolorowo, ale jeżeli między graczy wplącze się choć odrobina niezgody lub złych emocji to najsilniejsza drużyna przegra z słabszym przeciwnikiem.

Więc Crix takich ludzi jak ty powinno się omijać szerokim łukiem, a z takim nastawieniem nie powinieneś się nawet łapać za gry w których pojawia się aspekt drużynowej rozgrywki. Takich ludzi jak Ty jest pełno, za swoje niepowodzenia winią innych, a głupie działania/decyzję usprawiedliwiają niekompetencją drużyny Na szczęście ja mam specjalne miejsce dla takich na liście Ignorowanych ^^

I Taric, nie Tar(l)ic... czy to tak ciężko sprawdzić/zapamiętać nazwę <sic!>
I ty też jesteś przykładem takich co się innych czepiają jak tylko coś przekręcą. Ale na takich ludzi mam specjalne miejsce na mojej czarnej liście.
Tak więc panie PRO zastanów się nad sobą.

Mnie może i łatwo wprowadzić z równowagi ale bez konkretnego powodu się nie czepiam NIGDY. Ja po prostu jak ktoś zawali to zwracam na niego uwagę (nic nie piszę) ale jak się to powtarza (popełnianie kilka razy tego samego błędu) to nie wytrzymuję. Nie zawsze tak jest ale jak się wkurzę to bywa ciężko.
Mimo wszystko można ze mną fajnie pograć.
Crix ja Cie lubie ale z tym LoL-em przesadzasz.....Owszem może jesteś dobrym graczem, ale jak masz wyzywać innych graczy od noobow (no nie ukrywam też mi się zdarza, bo czasem zastanawiam sie dlaczego ludzie zamiast sie uczyc grają w gry?) to lepiej nie graj na losowych rozgrywkach, zrób sobie jakiś clan i będziesz miał spokój.Racja niektórzy gracze zachowuja się jak ostatni idioci, ale sa też gracze, którym np w danym dniu nie idzie,-i co odrazu mają być wyzywani od noobow, bo psują rozgrywkę? No bez przesady, w końcu gry mają relaksować ludzi a nie być zródłem wirualnych obelg.

Heh ja z kolei nie rozumiem graczy którzy do upartego grają do końca 2 inhibitory padły przeciwnicy dofeedowani rozpoczynam głosowanie a tu nic jeszcze zwyzywają od nooba.

Ale widzisz, jest różnica pomiędzy kapitulacją podczas beznadziejnej sytuacji, a kapitulacją po lekko gorszym starcie. Osobiście jeśli widzę że dalsza gra nie ma sensu, to podczas vote'a daje odpowiedź twierdzącą. Jeśli jednak jest chociaż cień szansy na wygraną, to daje z siebie wszystko i walczę dalej. Nie raz się już przekonałem że nawet z najgorszej sytuacji można wybrnąć (jak np. blisko godzinny meczyk 2 vs 3, gdzie ja jako Mordikaiser i drugi gracz jako Ashe długo broniliśmy naszej bazy, by w pewnym momencie przejść do kontry i wygrać), dlatego nie poddaje się zaraz na starcie (chociaż czasami kusi

@reszta

Ja mam inny mechanizm obronny na takich graczy. Po prostu zostawiam ich samych sobie, i idę walczyć w inne miejsce. "Skoro taki z ciebie PRO, to radź sobie sam". Ja zawsze przydam się w innym miejscu, chociażby aby bronić wieżyczki, a ty pokaż jaki jesteś rewelacyjny gracz i jak sobie świetnie radzisz. Raz podczas takiej akcji gość mocno się wkurzył, bo nagle wszyscy, jak jeden mąż zostawili go podczas walki jak zaczął wyzywać wszystkich od noobów i mówić im co mają robić. Jeden z graczy nawet zapytał: "To dlaczego przegrywamy skoro jesteś taki master". Skończyło się ragequitem i przegraną, ale mimo wszystko malutka satysfakcja pozostała, że się buractwo plewi

Mi się chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło nazwać kogoś noobem. Ba, nie odważyłbym się nawet krytykować czyichś poczynań. Jest wiele możliwych przyczyn dlaczego gracz akurat w tej rundzie gra słabo: może ktoś wziął postać w której się szkoli i nie ma kim grać. Losowymi postaciami ciężko się gra, jak nie znamy jej możliwości. A może po prostu ma zły dzień. Dla mnie w grze liczy się przede wszystkim zabawa. Lepiej grać słabo, a przyjemnie niż mieć jednego PRO gracza, który potrafi zepsuć całą radość z rywalizacji. Jak się czyjeś ego nie mieści w grze, to niech sobie inną rozrywkę znajdzie.



Strona 4 z 17 • ZnaleĽlimy 2977 wyników • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17